Walka z hipermarketami

Jak z nimi walczyć ? Jak zmniejszyć ich udziały w rynku? Co powodują?
admin
Site Admin
Posty: 846
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Walka z hipermarketami

Post autor: admin » pt sie 27, 2004 9:35 am

W Gdańsku nie przeszedł zakaz niedzielnego handlu. Tymczasem posłowie kręcą nowy bicz na hipermarkety - specjalne opłaty uzależnione od powierzchni sklepów. Największe markety płaciłyby ponad 10 tys. zł dziennie!

W Sejmie leży projekt ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych wniesiony przez posłów Samoobrony. Wcześniej pod takim samym projektem ustawy podpisy zbierała organizacja zrzeszająca drobnych kupców - Kongregacja Przemysłowo-Handlowa Ogólnopolska Izba Gospodarcza. Poparcie zadeklarowało ponad 100 tys. osób, jednak komitet zbierający podpisy nie zmieścił się w ustawowym trzymiesięcznym terminie. Dlatego projekt nie został wniesiony do Sejmu i Samoobrona wyręczyła Kongregację.

Autorzy projektu w jego uzasadnieniu odsądzają hipermarkety od czci i wiary. Twierdzą, że zgodnie z danymi Watykańskiego Instytutu Ekonomicznego jedno miejsce w hipermarkecie odbiera trzy w drobnym handlu i trzy-cztery w lokalnym przemyśle przetwórczym. Z kolei według Watykańskiej Komisji Ekonomicznej jedno miejsce pracy w hipermarkecie ma generować utratę siedmiu-ośmiu miejsc pracy w handlu, lokalnych usługach, przemyśle. W Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie nie słyszano o takich instytucjach.

Zgodnie z ustawą utworzenie sklepu o powierzchni od 300 do 2 tys. m kw. będzie wymagało zezwolenia starosty. Zezwolenie na większy sklep będą musieli wyrazić dodatkowo marszałek województwa i wojewoda.

W istniejące już hipermarkety najbardziej uderzą opłaty liczone codziennie za każdy metr kwadratowy: • w przypadku sklepów o powierzchni 300 m kw. - 1000 m kw. opłata wyniesie do 10 gr za metr; • 1000 m kw. - 2000 m kw. - od 10 do 25 gr za metr; • powyżej 2000 m kw. - od 25 gr do 1 zł za metr.

W wypadku wielu sklepów, których powierzchnia znacznie przekracza 10 tys. m kw., opłata ta będzie mogła wynieść ponad 10 tys. zł dziennie!

Jan Rakowski, prezes Kongregacji: - Nie walczymy z hipermarketami, nie chcemy nikogo poróżnić. Chcemy tylko wyrównać szanse polskich i zagranicznych detalistów. Opłata targowa, którą ponoszą sprzedawcy na targowiskach, wynosi od 3 do 12 zł za metr powierzchni dziennie. Dlaczego hipermarkety miałby nic nie płacić? Niczym nie różnią się od targowisk - uważa Rakowski. Podkreśla, że władze gminy będą mogły - a nie musiały - nakładać opłaty.

Oprócz Samoobrony poparcie dla ustawy deklaruje Liga Polskich Rodzin. - Taka ustawa powinna zostać przyjęta już dziesięć lat temu - uważa poseł Zenon Tyma z LPR.

Krzysztof Janik, przewodniczący SLD, w liście do Kongregacji napisał, że inicjatywa ustawy jest "cenna". Obiecał, że klub parlamentarny Sojuszu nie pozostawi rodzimych firm samych sobie wobec nierównej konkurencji z gigantami handlowymi. Wczoraj z Janikiem nie udało nam się skontaktować, nie wiadomo więc, czy popiera identyczny projekt wniesiony przez Samoobronę.

Nie wiadomo też, czy projekt Samoobrony poprą posłowie Prawa i Sprawiedliwości, które wcześniej deklarowało sympatię dla inicjatywy Kongregacji.

Zdaniem Marii Andrzeja Falińskiego, sekretarza generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji zrzeszającej sieci hiper- i supermarketów, projekt jest sprzeczny z konstytucją, gdyż nierówno traktuje przedsiębiorców.

Faliński ostrzega, że wejście w życie ustawy spowoduje wzrost kosztów obiektów handlowych. To z kolei przełoży się na wzrost cen dla konsumentów. Sieci będą też zmuszone zmienić warunki umów z dostawcami. Wzrosną także koszty najmu bądź podnajmowania powierzchni handlowych w tzw. galeriach.

Wojna o niedzielę

Nie przeszedł zakaz niedzielnego handlu w Gdańsku. Projekt LPR miał dotyczyć tylko sklepów o powierzchni handlowej ponad 1 tys. m kw. W czwartek do głosowania nad uchwałą w ogóle nie doszło, bo na wniosek szefa radnych PO projekt zdjęto z porządku obrad jako niezgodny z prawem.

Także w czwartek w Białymstoku konferencję prasową zorganizowała Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji skupiająca największe sieci handlowe (głównie zagraniczne, m.in. Auchan, Biedronkę, Carrefour, Selgros, Metro Group, ale także rodzimy PMB Market z Białegostoku). Firmy w niej zrzeszone chcą brać udział w debacie na temat ograniczania handlu w niedzielę.

- To realne zagrożenie miejsc pracy nie tylko w hipermarketach - mówił wczoraj Francois Colombie, prezes POHiD. - Oznacza konieczność zwolnienia od 10 do 20 proc. pracowników zatrudnionych w handlu. - Takie decyzje godzą bezpośrednio w przedsiębiorczość i inwestorów - dodaje Maria Andrzej Faliński, sekretarz generalny POHiD. - Zmieniają warunki działalności już po poniesieniu przez nich kosztów inwestycyjnych idących w setki milionów złotych. Taka uchwała narazi też dostawców na redukcje zamówień, a konsumentów na uciążliwości.

Handlowcy zwracali uwagę, że obroty z niedzielnego handlu stanowią kilkanaście procent tygodniowych przychodów sklepów.

źródło: Gazeta Wyborcza

ODPOWIEDZ