100 dni żyta - RATUJMY WSPÓLNIE POLSKI CHLEB !

Media, prasa, wydarzenia, newsy
admin
Site Admin
Posty: 852
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

100 dni żyta - RATUJMY WSPÓLNIE POLSKI CHLEB !

Post autor: admin » wt lut 14, 2006 11:59 am

Tego nie pamiętają nie tylko najstarsi górale, ale i piekarze. Na przestrzeni niespełna 100 dni jeden z naszych podstawowych surowców do wypieku, mąka żytnia , zdrożała o blisko... 40% i w ekspresowym tempie przekroczyła i to znacznie ceny mąk pszennych.
Pamiętać należy, że problem dotyczy wyjątkowego i bardzo ‘‘polskiego’’ produktu, jakim jest mąka żytnia. Mąka głęboko zakorzeniona w polskiej tradycji! Wiadomo, że nie mamy wielu rozpoznawalnych, tradycyjnych produktów żywnościowych do zaoferowania na europejskim rynku. Jednym z nielicznych jest niewątpliwie żyto, a wraz z nim nie tylko polski chleb żytni, ale także kiszenie żurku... Dlatego nie tylko zdziwienie, ale szok towarzyszy nam, piekarzom, gdy jesteśmy świadkami lawinowego wzrostu cen mąki żytniej- składnika niezbędnego w naszym chlebie.
Ponoć źródeł problemu należy szukać w Brukseli. Unia przestała skupować żyto i stosować ceny interwencyjne dwa lata temu. Nie jest to jednak wytłumaczenie zbyt przekonujące, bowiem wcześniej całe zboże: pszenica, żyto, jęczmień i owies miały taką samą interwencyjną cenę skupu. Wycofanie Brukseli z interwencji na rynku żyta tłumaczone jest okolicznościami, że rolnicy z państw członkowskich jakoby produkowali go zbyt dużo, przez co Wspólnota Europejska musiała finansować zapasy. Teraz, rzecz jasna, spadła produkcja żyta, choć Polska pozostała nadal trzecią potęgą na świecie w jego uprawie (po Rosji i Niemczech).
Nie dziwi mnie, niestety, brak jakiejkolwiek interwencji ze strony ministra rolnictwa oraz odpowiedzialnych za rynek zbożowy agencji. To w żaden sposób nie mieści się w strategii działania rządzących ...Przecież mają oni ponoć na swoim koncie same sukcesy ,oraz dobre, ba, wspaniałe wiadomości dla nas wszystkich...
Co mnie najbardziej martwi w tej całej historii, to smak polskiego chleba. Smak ten jest realnie zagrożony. Mam podstawy przypuszczać, iż w zderzeniu z realiami rynku, a co za tym idzie z istnieniem wielkiej (i częstokroć nieuczciwej) konkurencji przede wszystkim cenowej, zostanie definitywnie zniszczony nasz polski chleb. Dlaczego? W sytuacji ryzyka podniesienia cen i utraty rynków zbytu, wielu będzie szukać oszczędności poprzez zastąpienie mąki żytniej (fundamentu dobrego chleba) dużo tańszą mąką pszenną .
Klasyczny polski, dobry chleb musi składać się w co najmniej 40% z mąki żytniej. To właśnie ona, w wyniku wielogodzinnej naturalnej fermentacji, nadaje chlebowi smak oraz naturalną wielodniową świeżość.
Zniszczenie tej tradycji zwiastuje w niedalekiej przyszłości koniec naszej branży piekarskiej. Należy pamiętać, że i tak przeżywa ona bardzo ciężkie chwile w związku z następującymi czynnikami:

ciągłym wzrostem kosztów produkcji, wyniszczającą, wzajemną walką cenową, brakiem jakiejkolwiek współpracy, zanikiem zauważalnych i skutecznych działań wszystkich organizacji, mających za zadanie reprezentować i chronić brać piekarsko-cukierniczą.

Jeszcze nie tak dawno nasza branża należała do ścisłej czołówki beneficjentów przemian gospodarczych lat 90-tych. To piekarze i cukiernicy na nie notowaną skalę w imponującym tempie zmodernizowali swe zakłady. A dzisiaj te wydarzenia to tylko historia, miłe wspomnienia. Teraz jesteśmy daleko w tyle za branżą mięsno - wędliniarską oraz nabiałową.
Nie ma sensu szukać winnych tej sytuacji, nie ma sensu po raz kolejny analizować przyczyny. Najwyższy czas odpowiedzieć sobie na proste pytanie. Jak temu zaradzić?
Jeśli dziś wielu z nas pójdzie na skróty i szukając za wszelką cenę oszczędności, zmniejszy ,a nawet w skrajnych przypadkach zlikwiduje z listy swoich surowców mąkę żytnią do produkcji chleba, to przyczyni się do zniszczenia wielowiekowa tradycję pieczenia polskiego chleba. Nie możemy pozwolić sobie na całkowite zastąpienie naszych tradycyjnych wyrobów „pieczywem” chlebopodobnym, które o zgrozo, coraz powszechniej gości na półkach sklepowych! Jednak bez skonsolidowanego środowiska, bez odpowiednich środków na reklamę możemy stać się niszową branżą wypieraną dodatkowo przez licznych producentów substytutów pieczywa!

<div align="right">Kazimierz Czekaj</div>

ODPOWIEDZ