Komentarz: szkodliwy minister Jurgiel

Media, prasa, wydarzenia, newsy
admin
Site Admin
Posty: 852
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Komentarz: szkodliwy minister Jurgiel

Post autor: admin » pt lut 17, 2006 1:09 pm

Minister Jurgiel szkodzi, kiedy coś robi i kiedy nic nie robi


Wiceminister rolnictwa Stanisława Okólarczyk powiedziała rolnikom w Nowym Sączu, że przedwyborcze obietnice PiS wobec wsi to złote góry, bzdety, których nie sposób zrealizować, a w ministerstwie ścierają się różne grupy interesów, nikt nie próbuje rozwiązać problemów rolników.

Jeśli premier ją zdymisjonuje, to pani Okólarczyk straci posadę za kilka słów prawdy. PiS rzeczywiście naobiecywało wiele i nie może tego spełnić, a w resorcie nikt nie zajmuje się bieżącymi problemami rolników. Nic jednak nie wskazuje na to, by premier rozważał dymisję samego szefa resortu.

Krzysztof Jurgiel został ministrem, bo Jarosław Kaczyński mu ufa. Podobno całkowicie. Równie więc dobrze mógłby Jurgiel zostać ministrem zdrowia czy transportu, kwalifikacje miałby dokładnie takie same jak na szefa resortu rolnictwa. Podobno jest pracowity, uczciwy i życzliwy dla ludzi. Od rana do nocy pilnuje linii rządu, wydaje rozporządzenia, realizuje harmonogram, stara się wypełnić przedwyborcze obietnice PiS.

Co zrobił dobrego, nie wiadomo, bo nie sposób przebić się przez jego urzędniczy żargon. Wiadomo za to, co zrobił złego lub czego nie zrobił. Przegrał negocjacje z Brukselą przy okazji reformy rynku cukru. Nie załatwił żadnych rekompensat finansowych dla naszych rolników, bo - jak mówił - targowanie się było poniżej jego godności.

Można wybaczyć ministrowi brak talentu do negocjacji; gorzej, że nie potrafi się uczyć na swoich błędach. Trzy miesiące po przegranych negocjacjach w sprawie cukru powtórzył, że dziś tak samo by postąpił. To już brzmi groźnie - minister szkodzi rolnikom, kiedy coś robi i kiedy nic nie robi.

Rolnictwo to tykająca bomba, którą minister musi w porę rozbrajać. Ale minister Jurgiel tego nie robi. Chyba w ogóle nie zauważył, z czym ma do czynienia. Że mamy opóźnienia w wypłacie dopłat dla rolników. Że od trzech miesięcy mamy zablokowane granice z Rosją. Że co piątemu dostawcy mleka grożą potężne kary finansowe za przekroczenie produkcji. Nie zauważył spadku cen żywca wieprzowego. Nie widzi, co dzieje się na rynku zbożowym, itd.

Minister nie ma bowiem pojęcia o rolnictwie, nie potrafi podejmować szybko decyzji ani w porę ocenić ich skutków.

Za to współpracowników dobiera sobie na zasadzie przejętej od prezesa PiS - liczy się lojalność, a nie kwalifikacje. Najważniejszą agencją rolną ARiMR, która decyduje o wypłacie pieniędzy dla rolników, kieruje koleżanka ministra Jurgiela z Białegostoku Elżbieta Kaufman-Suszko, która wcześniej, tak jak on, była urzędnikiem samorządowym.
źródło: Gazeta Wyborcza

ODPOWIEDZ