Kto ma apetyt na obwarzanek

Produkt regionalny, obwarzanek, środki unijne, prawo unijne
admin
Site Admin
Posty: 852
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Kto ma apetyt na obwarzanek

Post autor: admin » czw sie 31, 2006 10:51 am

Krakowskiej piekarni nie udało się zdobyć na niego patentu. Czy piekarzom uda się umieścić go w rejestrze produktów regionalnych?

Krakowska firma Awiteks dwukrotnie składała do Urzędu Patentowego wniosek o zastrzeżenie nazwy „obwarzanek krakowski” i dwukrotnie spotkała się z odmową. Lokalnych piekarzy oburzają podobne próby. – To tak, jakby ktoś próbował opatentować Wawel albo Sukiennice – mówi Kazimierz Czekaj, prezes piekarni Rafapol.
Prywatna firma nie może uzyskać patentu na tego rodzaju produkt. Aby uniemożliwić sprzedaż podróbek, konieczne jest umieszczenie obwarzanka w rejestrze produktów regionalnych. Stara się o to całe środowisko krakowskich piekarzy.
Porównanie wypieku do słynnych zabytków jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ obwarzanek (nazwa pochodzi od obwarzania, czyli obgotowywania) od wieków kojarzony jest wyłącznie z Krakowem. Pierwsze udokumentowane informacje o nim pochodzą z XV stulecia, z przywileju Jana Olbrachta, wydanego krakowskim piekarzom.
Obwarzanek to część krakowskiego dziedzictwa. Jest własnością jednocześnie wszystkich i nikogo. – Każdy ma prawo piec i sprzedawać obwarzanek krakowski. Oczywiście tylko w Krakowie – zastrzega Czekaj.
Trudno ocenić, jakimi intencjami kierowali się właściciele Awiteksu, ponieważ zgodnie postanowili, że w tej sprawie nie będą się kontaktować z prasą.
Obwarzankiem zajmuje się także Urząd Marszałkowski. Wpłynęły tam niemal równocześnie dwa wnioski o wpisanie obwarzanka krakowskiego na listę produktów regionalnych. Pierwszy z nich złożył Cech Rzemiosł Spożywczych, drugi jest inicjatywą krakowskiej grupy producentów obwarzanka.
To dopiero pierwszy etap procesu zastrzegania znaku towarowego. Jeśli wniosek zaakceptuje polska administracja, zostanie on przesłany do specjalnej komisji Unii Europejskiej w Brukseli, gdzie wydana zostanie ostateczna decyzja. – Niestety, nie można zastrzec dwóch produktów o tej samej nazwie. Wnioskodawcy będą musieli się porozumieć – tłumaczy Andrzej Masny z Urzędu Marszałkowskiego. Kłótnia może jedynie opóźnić proces rejestracyjny oraz doprowadzić do nieporozumień w środowisku miejskich piekarzy.
Przestrogę może stanowić spór, jaki powstał w 2002 r., w sprawie zastrzeżenia nazwy „oscypek”.
Arkadiusz Błaszczak

Wojna oscypkowa
W 2000 r. były burmistrz Zakopanego Adam Bachleda-Curuś złożył potajemnie wniosek do Urzędu Patentowego o zastrzeżenie słowno-geograficznego znaku towarowego „oscypek”. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, wybuchła między góralami „wojna oscypkowa”. O patent na produkcję sera walczyły starostwa tatrzańskie, nowotarskie i żywieckie. Oscypkowe aspiracje zgłosili również Słowacy. Po czasie górale doszli do porozumienia, a ich wspólny wniosek rozpatrywany jest teraz w Brukseli. Słowacy złożą dokumenty za kilka miesięcy. Zrezygnują jednak z nazwy „oscypek”, a ich produkt będzie się różnił również składem.

Komentuje dla nas
Robert Makłowicz
Opatentować obwarzanek krakowski? To taka sama bzdura, jak patent na oscypka. Takie rzeczy robiło się w średniowieczu. Jestem przekonany, że nie uda się to żadnej prywatnej firmie czy osobie. To równie logiczne, jakby ktoś chciał opatentować wiatr.
źródło: Gazeta Krakowska

ODPOWIEDZ