Będzie drożej

Media, prasa, wydarzenia, newsy
admin
Site Admin
Posty: 852
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Będzie drożej

Post autor: admin » pn wrz 04, 2006 4:43 pm

Na jesieni wydamy na jedzenie od 10 do 20 procent więcej niż rok temu. Podwyżki najbardziej dotkną te rodziny, w których spożywa się dużo produktów mącznych, ziemniaków i nabiału

Ostatnio ceny poszły w górę w 2004 r., przy okazji naszego wejścia do Unii Europejskiej. Było to racjonalnie uzasadnione. Otwarcie granic zadziałało jak pompa ssąca - zachodni importerzy wykupywali tańsze polskie towary, więc w kraju ceny rosły. Wiedzieliśmy wówczas, jakie produkty, z jakiego powodu i na jaką skalę muszą podrożeć. Najbardziej poszły w górę ceny cukru, ryżu i wołowiny, bo te towary w Unii były najdroższe, praktycznie zaś wcale nie zdrożały przetwory zbożowe takie jak pieczywo, mąka i makarony, gdyż unijne ceny zbóż były niższe niż w Polsce.
Za to po 2005 ceny żywności miały być stabilne.
Tymczasem jest już pewne, że czeka nas kolejny skok cen. Na pocieszenie możemy sobie tylko powiedzieć, że gdybyśmy nie byli członkiem Unii, to żywność podrożałaby znacznie, znacznie bardziej.
Ceny pójdą w górę, bo z powodu fatalnej pogody w lecie, czyli najpierw suszy, a potem nadmiernych opadów, mamy kiepskie zbiory. Zbóż, siana, kukurydzy, buraków, ziemniaków itd. Największe skutki wywierają słabe zbiory zbóż, bo to one decydują o cenach wielu produktów. Przede wszystkim mąki, pieczywa, makaronów i kasz.

<b>Drożeją mąka i produkty mączne</b>


Na razie o 50 proc. zdrożała mąka w workach, którą kupują piekarze i producenci przetworów. Młynarze zapowiadają kolejne wzrosty o 20-30 proc. Mąka paczkowana w kilogramowe torebki, taka, jaką kupujemy sklepach, drożeje systematycznie, w miarę jak wygasają długoterminowe umowy zawierane między dostawcami a sklepami. To samo dotyczy makaronów i kasz. Za to chleb podrożeje lada dzień. Piekarze czekali jedynie z podwyżkami, aż rodziny z dziećmi wrócą z wakacji i na rynku ukształtuje się stały popyt na pieczywo.

<b>Cena wieprzowiny i drobiu wielką niewiadomą</b>

Cena zboża jako paszy decyduje też o cenach wieprzowiny i drobiu. Jednak droższe pasze, czyli koszty produkcji mięsa, wcale tak prosto nie przekładają się na ceny mięsa.
Wieprzowina jest wielką niewiadomą. Teoretycznie powinna zdrożeć. Ale właśnie wchodzimy w świńską górkę, która za dwa-trzy tygodnie zacznie wpływać do zakładów mięsnych. Ta duża podaż corocznie wpływa na spadek cen. Nie wiadomo, który nurt zwycięży. Jeśli się zrównoważą, to ceny wieprzowiny się nie zmienią, jeśli świńska góra będzie większa niż wzrost cen pasz, to wieprzowina może nawet stanieć. Jednak będzie to spadek minimalny - o 5-10 proc.
Podobnie jest z drobiem. Powinien podrożeć, ale dopiero od października. Teraz mamy sezonowy spadek cen (tak jest co roku), bo zwykle jak kończą się upały, kurczaki lepiej i szybciej rosną, więc pojawia się sezonowa nadwyżka. Jednak o cenach drobiu zadecyduje widmo ptasiej grypy. Jeśli groźny wirus pojawi się w kraju, to zablokuje nam eksport mięsa do Unii, a właśnie ten eksport ciągnie ceny w górę. W efekcie ceny drobiu, zamiast rosnąć, mogą polecieć w dół na łeb na szyję.

<b>Za nabiał zapłacimy więcej</b>


Ptasia grypa może też zahamować przewidywany wzrost cen jaj. Jeśli uda nam się jej uniknąć, to jaja będą kosztować przynajmniej o 15 proc. więcej. Nawet jeśli pasze nie zdrożeją, to jaja muszą iść w górę, bo dziś są o 15 proc. tańsze niż wiosną, przed wybuchem paniki wywołanej ptasią grypą. Jej skutkiem był spadek cen jaj i rezygnacja z hodowli kur niosek. W rezultacie nie tylko w Polsce, ale praktycznie w całej Unii mamy dziś mniejszą produkcję jaj niż zapotrzebowanie na nie. A to powód do wzrostu cen.
Wypalone przez słońce łąki i bardzo słabe zbiory kukurydzy wpłyną z kolei na kondycję krów, a więc ceny mleka, twarogów i wołowiny. Drożej za mleko i jego przetwory zapłacimy w IV kwartale 2006 roku, kiedy krowy zejdą z pastwisk i trzeba będzie kupować dla nich paszę. Mleko musi zdrożeć, bo już dziś mleczarniom go brakuje i nie mogą pracować pełną parą. Podnoszą więc ceny skupu, by przyciągnąć do siebie rolników i odebrać ich konkurencji. Do tego przesuszone łąki i pastwiska trzeba odbudować. Tam, gdzie rośliny kompletnie wyschły, ziemię trzeba zaorać i na nowo zasiać trawy. Koszt takiej operacji na hektar przekracza 1000 zł.
To wszystko oznacza wzrost kosztów produkcji mleka, rolnicy chcą więc za nie dostawać chociaż o 20 proc. więcej niż obecnie. Odpowiednio zdrożeją też produkty mleczne.

<b>Olej rzepakowy przynajmniej o 15 proc. droższy</b>

Zdrożeje olej rzepakowy. W Polsce rusza bowiem produkcja biopaliw. Ustawa zezwalająca na produkcję rzepaku na potrzeby biopaliw wejdzie w życie we wrześniu, ale już od dwóch miesięcy część przyszłych producentów wykupuje rzepak. Dlatego w tym roku ceny nasion rzepaku już wzrosły o ok. 15 proc. W przyszłym popyt będzie znacznie większy od podaży (może nawet o 40 proc.), bo dołączą kolejni producenci biodiesla, więc prawdopodobnie cena znowu pójdzie w górę. Nasion rzepaku zabraknie dla wszystkich chętnych, a między producentami oleju jadalnego a dodatku do paliwa będzie się toczyła walka na podwyższanie cen skupu.

<b>Z warzyw najbardziej zdrożeją ziemniaki</b>

Drogie w tym roku będą warzywa, zwłaszcza marchew, pietruszka, selery, cebula. No i ziemniaki. Już są droższe. Mogą być prawie dwa razy droższe niż rok temu, ale jeśli we wrześniu pogoda będzie im sprzyjała, to ten wzrost cen powinien być nieco mniejszy. Tak naprawdę to z warzyw tylko pomidory i papryka są tańsze niż przed rokiem - za wszystkie pozostałe zapłacimy od 20 do 50 proc. więcej niż w roku ubiegłym.


<b>Nie będzie podwyżek cen cukru</b>

Nie zmieni się cena cukru, chociaż producenci buraków narzekają na gorsze zbiory. Rynek cukru jest to jedyny rynek rolny całkowicie sterowany przez Komisję Europejską, ceny są z góry ustalone. Problemem Unii jest nadmiar cukru, a nie jego brak, więc nawet gorsze plony nie spowodują podwyżek cen cukru.

Na szczęście nie w całej Unii były tak złe zbiory zbóż, a do tego ma ona duże zapasy z lat ubiegłych. Dlatego jeśli ceny jakiegoś produktu będą zbytnio szły w górę, to napłynie do nas towar z krajów sąsiednich i zahamuje ten wzrost. Podwyżki jednak będą, bowiem nadal ceny naszej żywności są niższe niż u sąsiadów, a do sprowadzanych produktów trzeba doliczyć jeszcze koszt transportu. Wyższe ceny utrzymają się co najmniej do nowych zbiorów.

<b>Co zdrożeje</b>
<table id="tab" border="0" cellpadding="1" cellspacing="1" width="100%">
<tr><td class="b">Co zdrożeje</td><td class="b">O ile?</td><td class="b">Dlaczego?</td></tr><tr><td>Mleko</td><td>15-20%</td><td>Wzrost cen pasz i mniejsza podaż.</td></tr><tr><td>Ziemniaki</td><td>80%</td><td>Zbiory niższe o połowę od zeszłorocznych.</td></tr><tr><td>Marchew</td><td>80%</td><td>Niskie zbiory.</td></tr><tr><td>Cebula</td><td>70%</td><td>Niskie zbiory.</td></tr><tr>
<td>Mąka</td><td>50%</td><td>Raczej nie zdrożeje o zapowiadane przez młynarzy 70-80%, bo wówczas taniej będzie sprowadzić ją z południa Unii.</td></tr><tr><td>Jabłka</td><td>50%</td><td>W zeszłym roku były duży urodzaj i bardzo niskie ceny, teraz wracamy do normalności.</td></tr><tr><td>Kawa</td><td>40%</td><td>Fatalne zbiorów w Wietnamie, który jest drugim na świecie producentem kawy.</td></tr><tr><td>Makaron jajeczny</td><td>30%</td><td>Droższa mąka, a ta decyduje o blisko80 % ceny makaronu.</td></tr><tr><td>Jaja</td><td>15%</td><td>W całej Unii z powodu ptasiej grypy jest mało kur niosek, ceny są niskie.</td></tr><tr><td>Olej rzepakowy</td><td>15%</td><td>Zdrożał rzepak.</td></tr><tr><td>Chleb</td><td>10-15%</td><td>Wzrost cen mąki, która w kosztach chleba stanowi do ok. 30%.</td></tr><tr><td>Wołowina</td><td>10%</td><td>Ciągle jest na nią duży popyt w Unii. Podwyżka jest tylko odbiciem większych kosztów produkcji (głównie pasz).</td></tr><tr><td>Ser żółty</td><td>10%</td><td>Drożeje mniej niż mleko, bo w jego kosztach produkcji nie przekracza ono 60%.</td></tr><tr><td>Ser twarogowy</td><td>5-10%</td><td>Drożeje mniej niż mleko, bo w jego kosztach produkcji nie przekracza ono 60%.</td></tr><tr><td>Jogurt</td><td>3-5%</td><td>Mleko w kosztach produkcji jogurtu nie przekracza 30 %.</td></tr><tr><td>Kurczak patroszony</td><td>15%</td><td>Wszystko zależy od tego, czy zaatakuje nas ptasia grypa. Jeżeli tak, stanieje o 20-40%.</td></tr></table><b></b>

<b>Co się nie zmieni</b><table id="tab" border="0" cellpadding="1" cellspacing="1" width="100%"><tr><td class="b">Co nie zdrożeje</td><td class="b">Dlaczego?</td></tr><tr><td>Masło</td><td>Mimo wzrostu cen mleka nie podrożeje, bo i tak jego produkcja jest dla mleczarni bardzo opłacalna i robią masło w nadmiarze.</td></tr><tr><td>Schab z kością</td><td>Raczej nie zdrożeje, bo mamy nadwyżkę wieprzowiny.</td></tr><tr><td>Cukier</td><td>Ceny ustala Unia Europejska.</td></tr><tr><td>Ryby</td><td>Nie zmienia się ani podaż, ani popyt.</td></tr></table>

źródło: Gazeta Wyborcza

ODPOWIEDZ