Rogale świętomarcińskie 11 listopada

Media, prasa, wydarzenia, newsy
admin
Site Admin
Posty: 865
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Rogale świętomarcińskie 11 listopada

Post autor: admin » śr lis 11, 2009 1:26 pm

Czy rogale świętomarcińskie - jak krakowskie precle - powinny być sprzedawane przez okrągły rok? Taki pomysł forsują władze miasta. - To byłaby świetna promocja Poznania - tłumaczy wiceprezydent Tomasz Kayser. Cukiernik Marian Weber łapie się za głowę: - Litości! Nie róbmy z rogala chleba powszedniego!

Rogal świętomarciński 11 listopada jest dla poznaniaka tym, czym pieczony indyk dla Amerykanina w Święto Dziękczynienia. Już sama wyprawa tego dnia do cukierni bywa wielkim wydarzeniem. O degustacji nie wspominając. Dane statystyczne są najlepszym tego obrazem: w dniu imienin św. Marcina cukiernie w mieście i okolicy sprzedają ok. 400 ton rogali. - Na ten dzień czeka się cały rok - mówi cukiernik Marian Weber.

No właśnie: czy pomysł, który forsują miejscy urzędnicy, nie zepsuje nam tego smaku? Magistrat chce, by rogale można było kupić w każdej cukierni przez cały rok.

Wiceprezydent Tomasz Kayser przekonuje cukierników: - Tradycja jest siłą tego miasta. Ale sława rogala rośnie, może więc zróbmy z tego atut i pieczmy je także poza 11 listopada?

Co na to cukiernicy? Ci mniej ortodoksyjni wprowadzili już świętomarcińskiego rogala do całorocznej sprzedaży. - Rogale umilają pobyt w Poznaniu. Pytają o nie turyści, kupują je mieszkańcy. Ostatnio ktoś wiózł rogale do Krakowa, bo chciał dać rodzinie coś poznańskiego w prezencie. Dlatego my pieczemy je niemal codziennie - opowiada Monika Koperska.

Ale jest też frakcja konserwatywna. Marian Weber, podstarszy Cechu Cukierników i Piekarzy uważa, że pomysł miasta uderza w poznańską tradycję. - Czy bożonarodzeniowy karp miałby swój urok, gdybyśmy go jedli codziennie? - pyta. I apeluje, by zachować rogala tylko na imieniny Marcina.

Źródło: gazeta.pl

ODPOWIEDZ