| Profil | Faq | Grupy | Szukaj | Pim | Zarejestruj | Użytkownicy | Loguj/Wyloguj |


Forum FORUM PIEKARZY, PIEKARNICTWA I BRANŻ PIEKARNICZYCH Strona Główna -> Wiadomości, Informacje

Szczere rozmowy o polskim piekarstwie

  Autor    Post Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
admin
Site Admin


Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 814
Szczere rozmowy o polskim piekarstwie

W grudniu 2016 r. opublikowaliśmy artykuł pt. „Rynek pieczywa w Polsce – obecny i w przyszłości”. Materiał relacjonował wystąpienie Macieja Mielczarskiego, doradcy prezesa Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP, na Forum Piekarstwa, zorganizowanego podczas targów Polagra Tech 2016.

Obok oceny kondycji polskiego piekarstwa, przyczyn spadku spożycia pieczywa, przedstawiono pomysły, jak wyjść z impasu. Wśród tych ostatnich znalazły się postulaty, by zwracać większą uwagę na jakość pieczywa, rynek wewnętrzny, wreszcie, by dbać o globalną promocję rzemieślniczego chleba. Publikując artykuł, chcieliśmy zainicjować ogólnobranżową dyskusję. I ten cel osiągnęliśmy. Oto jego efekty.



Nie jest potrzebna promocja, tylko prawda
Bogdan Smolorz, Biopiekarz

Branża piekarska od lat pogrążona jest w kłamstwie. Konsument traktowany jest jak źródło łatwego przychodu i budowania piekarskich biznesów niemających nic wspólnego z rzemiosłem, którego definicja obecnie znaczy coś zupełnie innego niż przed laty. Dla piekarzy przyszedł czas zapłaty, na branżę spadły konsekwencje, były one tylko odwlekaną w czasie chwilą trudnego przebudzenia. To, że konsumenci odwrócili się od pieczywa, jest wyłącznie winą piekarzy, a wystarczyło posłuchać, co ci mają do powiedzenia. Ludzie odwrócili się od chleba, bo przez lata branża serwowała im to, co chciała, a nie to, co chciał odbiorca końcowy. Nawet teraz, w czasie ogromnych kłopotów branży, znając już oczekiwania konsumenta, dalej oferuje się mu surową mąkę zapieczoną w kształcie chleba z jednofazowego prowadzenia ciast bez prawdziwych fermentacji, zamiast

chleba wytwarzanego na naturalnych kwasach, nie tych w paście czy proszku. Jeśli piekarze na swoich internetowych stronach, oknach wystawowych i samochodach dostawczych będą wypisywać puste slogany, deklarować dobrze brzmiące kłamstwa i w zadufaniu patrzeć na swoje rosnące imperia, to upadek będzie bardzo bolesny, taki, jaki okazał się już dla wielu.

Dlaczego ktoś miałby ponieść ciężar promowania czegoś, co dalekie jest od oczekiwań konsumenta, a promocja miałaby na celu tylko podniesienie sprzedaży, bez jednoczesnej troski o klienta, jego zdrowie i pragnienia? Wszyscy wiedzą, jakiego chleba chcą ludzie, więc co stoi na przeszkodzie, żeby taki wypiek dać konsumentowi? Czyżby promocja miała przykryć obłudę branży, wszechobecne kłamstwa i oddalić w czasie agonię, która niewątpliwie nas czeka, jeśli nie będziemy szczerze troszczyć się o klienta? Przyszedł czas żniw dla piekarzy. Zbieramy to, co przez lata sialiśmy, czyli kłamstwo, odrzucenie i niechęć. I nie dziwmy się, to było do przewidzenia. W latach 90. wydawało się, że już będzie lepiej, łatwiej i dostatniej. Niestety, świadomość klienta sukcesywnie rosła, wiadomości rozchodzące się w internecie pobudziły ludzi, zmuszały do szukania prawdy i teraz jest, jak jest. Dlaczego ktoś miałby zapłacić za promocję piekarstwa, które toczy robak kłamstwa i obłudy? Branża rozrzutnie wydała kasę na dostatek wokół siebie, a teraz ktoś miałby za to zapłacić? Nie mamy prawa oczekiwać, że ktoś zapłaci za chęć większego zarobku. Nie potrzeba wielkiej promocji, żeby dać konsumentowi to, o co prosi, a prosi o naturalne, prawdziwe pieczywo wytworzone według piekarskiej sztuki rzemieślniczej, które wychodzi z etycznych rąk, a celem jego sprzedaży absolutnie nie jest niekończący się wzrost dochodów, a szczera troska o zdrowie konsumenta. Każdy, kto to zrozumie, ma szansę na uratowanie swojego miejsca pracy, a każdy, kto poszukuje łatwego źródła dochodu, będzie zawiedziony. Wszystkie duże korporacje piekarskie, mające odwagę dalej mienić się rzemieślniczymi, które zbudowały swoje imperia, depcząc po drodze konkurencję i kolegów z branży, są przykładami żałosnego stanu współczesnego piekarstwa. Należy mieć świadomość i zdefiniować, co to jest sukces. Moim zdaniem wyznacznikiem sukcesu na pewno nie jest stan posiadania, liczba samochodów rozwożących pieczywo każdego dnia, nie jest to liczba obsługiwanych sklepów i wreszcie wielkość produkcji, a nawet wielkość fabryki czy jej wyposażenie.

Piekarstwo od zarania dziejów nie miało być drogą do bogactwa. Piekarz pozostawał w służbie lokalnej społeczności i tam pławił się w… szacunku i karmił się tym, że jest potrzebny, w spokoju piekł z rodziną swój chleb. Wiem, że dla mnie, piekarza, nie zabraknie pracy. Co pozwala mi z nadzieją patrzeć w przyszłość piekarstwa w moim wydaniu? Małe rodzinne zakłady zawsze mają szansę sobie poradzić, jeśli tylko zadają sobie ponadprzeciętny trud. Przede wszystkim wsłuchujemy się w głos konsumentów i robimy to, czego od nas oczekują. Szukamy niszowych produktów i wypieków, które nas wyróżnią. Używamy podstawowych składników i wszystko robimy zgodnie ze sztuką. Czy będziemy przez to bogaci? Pewnie nie, ale na pewno nie będziemy biedować i nigdy nie będziemy głodni. Jaka więc forma promocji jest łatwa i dostępna? Jeśli pieczemy lokalnie, to mamy przywilej poznania klientów i możemy z każdym z osobna rozmawiać o walorach naszego chleba (jeśli takie ma, a nie został wypieczony z korporacyjnego miksu). Dajmy się poznać osobiście, niech klienci wiedzą, kim jesteśmy, czyimi rękami został przygotowany ich chleb. Zorganizujmy spotkania w bibliotekach, uniwersytetach trzeciego wieku, domach kultury i wszelkich dostępnych lokalnie miejscach. Tam mamy możliwość dbać o podwyższenie świadomości lokalnej społeczności, możemy dać się poznać, zdradzić, kim jesteśmy. W ten sposób docieramy z promocją do wielu ludzi wokół siebie. A to jest nasza grupa docelowa. Dla tych zaś, którzy rozwożą dziesiątki, a czasem setki chlebów, nie mam dobrych wieści. Chcecie być bogaci, to sobie na pewno poradzicie, chociaż wielu takich już zniknęło z rynku. Konkludując, nie jest potrzebna promocja, a prawda. Póki to się nie zmieni, będziemy świadkami wielu kolejnych upadłości. Najgorsze jest to, że rykoszetem dostaje się też małym, dobrym rzemieślniczym piekarniom, które najbardziej odczuły korporacyjne zapędy branżowych wyjadaczy niemających względu na osobę.

Cały artykuł przeczytasz na stronie http://mistrzbranzy.pl/artykuly/pokaz/Szczere-rozmowy-o-polskim-piekarstwie-3818.html

  Odpowiedz z cytatem  
Post Pon Mar 20, 2017 3:23 pm 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
  Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Wybierz Forum:
 
Strona 1 z 1

Poprzedni temat | Następny temat >

W tym forum możesz:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

Powered by phpBB: © 2001 phpBB Group
LastCrusade Template by Vereor.

Polityka prywatności