Samoobrona i PiS przeciw hipermarketom

Jak z nimi walczyć ? Jak zmniejszyć ich udziały w rynku? Co powodują?
admin
Site Admin
Posty: 852
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Samoobrona i PiS przeciw hipermarketom

Post autor: admin » czw paź 21, 2004 2:16 pm

Ograniczeń w swobodzie otwierania dużych sklepów domagają się Samoobrona i PiS. Wczoraj w Sejmie przedstawiono projekt stosownej ustawy

Projekt ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych wnieśli niezależnie posłowie Samoobrony oraz Prawa i Sprawiedliwości. Pomysłodawcą jest jednak Kongregacja Przemysłowo-Handlowa - izba gospodarcza zrzeszająca m.in. drobnych kupców. Zawiązany przez nią Komitet Inicjatywy Ustawodawczej zebrał pod projektem 100 tys. podpisów, ale nie zdążył wnieść go do Sejmu w ustawowym terminie. Zrobiły więc to kluby, które deklarują poparcie dla idei ograniczania wpływów hipermarketów w polskim handlu.

Projekt zakłada, że nowe sklepy wielkopowierzchniowe nie będą mogły powstać m.in. w miejscowościach, w których ich przewidywany obrót osiągnąłby co najmniej 15 proc. obrotów handlu detalicznego. Zezwolenie na budowę hipermarketu ma wydawać starosta, a w przypadku placówek większych niż 2 tys. m kw. z wnioskiem do starosty będą musieli wystąpić marszałek i wojewoda. Rada gminy musiałaby też podjąć uchwałę "o celowości" budowy nowego sklepu.

W miejscowościach do 15 tys. mieszkańców sklepy spożywcze nie będą mogły przekroczyć 300 m kw. powierzchni, a wielobranżowe 600 m kw. Autorzy projektu chcą, by w dużych miastach na każde 50 tys. mieszkańców był najwyżej jeden market o pow. ponad 2 tys. m kw.

Gminy dostałyby też groźny oręż w walce z hipermarketami - opłaty, które mogłyby codziennie naliczać za każdy metr kwadratowy sklepu:
• w przypadku sklepów o powierzchni 300-1000 m kw. opłata do 10 gr/m;
• do 2000 m kw. 10-25 gr/m;
• powyżej 2000 m kw. od 25 gr do 1 zł/m.

Ustawa zakłada też specjalną opłatę dla sklepów czynnych w niedziele.

Autorzy projektu zarzucają hipermarketom, że nie płacą podatków, sprzedają towar po zaniżonych cenach, niszczą drobny handel i producentów. Ograniczenie tempa ich powstawania ma przywrócić konkurencyjność mniejszych sklepów.

Za skierowaniem projektu do dalszych prac komisji opowiedziały się m.in.: Samoobrona, PiS, LPR i PSL. - To wariant ustawy monopolowej, która przywróci równowagę na rynku - tłumaczył poseł Artur Zawisza (PiS). Jego zdaniem "polski kapitalizm powinien być oparty na polskiej własności, a właścicielami hipermarketów nie są Polacy". - Ten rygorystyczny projekt ma dać czas krajowym kupcom, by tworzyli własne sieci. Gdy to się stanie, będzie można poluzować rygory - mówił.

Przeciw projektowi są m.in. PO i SLD. Poseł Tomasz Szczepiński (PO) stwierdził, że zaszkodzi on kupiectwu polskiemu. Gminy będą mogły wydawać zezwolenia także sklepom poniżej 300 m kw. - A to będzie oznaczać koncesjonowanie każdej działalności handlowej. To gra na emocjach tych, którzy boją się hipermarketów - argumentował.

Zdaniem Szczepińskiego zapisy przeciwdziałające nieuczciwej konkurencji ze strony hipermarketów powinny znaleźć się w ustawach o zagospodarowaniu przestrzennym i zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Według Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji projekt jest sprzeczny z konstytucją, bo nierówno traktuje przedsiębiorców. Organizacja ostrzega, że ustawa spowoduje wzrost kosztów obiektów handlowych, co odczują nie tylko konsumenci, ale i dostawcy. Sieci będą bowiem zmuszone zmienić warunki umów.

źródło: Gazeta Wyborcza

ODPOWIEDZ