Narzekaj piekarzu... i płać.

Media, prasa, wydarzenia, newsy
admin
Site Admin
Posty: 846
Rejestracja: pn mar 29, 2004 2:05 pm
Kontakt:

Narzekaj piekarzu... i płać.

Post autor: admin » czw sie 16, 2007 2:57 pm

Czy można to zmienić?

W ostatnim czasie pojawiają się liczne doniesienia medialne na temat wzrostu cen zboża i jego wpływu na ceny mąki i pieczywa. Równocześnie następują zmiany w transakcjach gospodarczych – przynajmniej w zakresie cen skupu zboża i sprzedaży mąki. Piekarze (to już chyba tradycja) wyczekują z podjęciem reakcji.

Warto prześledzić, jak wygląda sytuacja na poszczególnych rynkach w łańcuchu surowcowym. Zastanawia bowiem, jak to się dzieje, że gdy jest mało zboża – to jest ono drogie, zaś gdy jest jego więcej... też jest drogie. Tak to przynajmniej wygląda w przypadku Polski, gdy ceny zboża rosną, mimo że tegoroczne zbiory szacowane są jako dobre, tj. na około 27 ml ton (czyli na poziomie wieloletniej średniej).

Otwartość gospodarki oznacza jednak swobodę przepływów importowo-eksportowych. W tym roku zaś wskazuje się na suszę na Węgrzech, gorsze zbiory w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i na Ukrainie. Występuje więc zwiększone zapotrzebowanie zagraniczne – co przy niższym poziomie „centralnych” zapasów UE oznacza większe zainteresowanie importem z Polski.

Zdają się to potwierdzać ceny w kontraktach terminowych na giełdach światowych, które sięgają najwyższych od kilku lat poziomów. Dla przykładu: na giełdach światowych, pszenica konsumpcyjna z terminem dostaw na wrzesień 07 w notowaniu na dzień 02.08.2007 osiąga następujące ceny:

MATIF – Paryż: 782,8 zł/t,

WTB –Hanower: 820,2 zł/t,

LIFFE – Londyn: 741,7 zł/t,

CBoT – Chicago: 677,7 zł/t.


Niemniej – jak wskazują analitycy - obecna tendencja wzrostowa nie powinna utrzymać się w całym sezonie, a obserwowane wynoszenie poziomu cen zboża ma charakter zwyżki spekulacyjnej pośredników i podmiotów obracających i magazynujących zbożem. Oczekiwany jest bowiem wzrost ogólnej podaży zbóż w krajach UE i na świecie – a więc ustabilizowanie sytuacji, zmniejszenie presji cenowej, a w konsekwencji obniżanie się ich poziomu.

W Polsce, obecne ceny zbóż w wybranych punktach skupowych na dzień 6 sierpnia 2007 r. kształtują się następująco (ceny podane dla biura Krajowej Federacji Producentów Zbóż):


<table cellspacing='5' cellspacing="1" border="1"> <tr align="center"> <td> - </td> <td colspan="4">pszenica konsumpcyjna </td> <td colspan="4">żyto</td> </tr> <tr> <td> - </td> <td>23.07.07</td> <td>30.07.07</td> <td>06.08.07</td> <td> - </td> <td>23.07.07</td> <td>30.07.07</td> <td>06.08.07</td> <td></td> </tr> <tr> <td>POLSKIE MŁYNY SA</td><td>520</td><td>610</td><td>610</td><td>&#8596;</td><td>450</td><td>560</td><td>560</td><td>&#8596;</td> </tr> <tr> <td>LUBELLA SA</td><td> - </td><td>570</td><td>570</td><td>&#8596;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>PZZ W STOISŁAWIU</td><td>550</td><td>550</td><td>680</td><td>&#8593;</td><td>450</td><td>450</td><td>580</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>PPZ "KAPKA" SP.J.</td><td>600</td><td>600</td><td>700</td><td>&#8593;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>ZAMOJSKIE ZAKŁĄDY ZBOŻOWE</td><td>580</td><td>580</td><td>580</td><td>&#8596;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>PZZ W KRAKOWIE</td><td>530</td><td>530</td><td>610</td><td>&#8593;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>DIAMANT INTERNATIONAL POLSKA</td><td>600</td><td>600</td><td>650</td><td>&#8593;</td><td>500</td><td>500</td><td>600</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>CARGILL POLSKA SP Z O.O.</td><td>580</td><td>620</td><td>680</td><td>&#8593;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>INTERCHEMALL ZESPÓŁ MŁYNÓW JELONKI SP Z O.O. </td><td>550</td><td>570</td><td>630</td><td>&#8593;</td><td>500</td><td>520</td><td>550</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>PRZEDSIĘBIORSTWO ZIARN &#8211; POL</td><td>580</td><td>600</td><td>650</td><td>&#8593;</td><td>500</td><td>500</td><td>530</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>MŁYNY PRODUKCYJNO-HANDLOWE &#8211;SZCZEPANKI</td><td>600</td><td>600</td><td>650</td><td>&#8593;</td><td>540</td><td>540</td><td>580</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>AGROCHEM &#8211; CZŁUCHÓW</td><td>520</td><td>625</td><td>670</td><td>&#8593;</td><td>420</td><td>525</td><td>580</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>ROLA SP. Z O.O.</td><td>580</td><td>625</td><td>670</td><td>&#8593;</td><td>480</td><td>525</td><td>580</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>DOLNOŚLĄSKIE MŁYNY S.A.</td><td>550</td><td>570</td><td>620</td><td>&#8593;</td><td>480</td><td>500</td><td>550</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td>Dr CORDESMEYER</td><td>570</td><td>590</td><td>620</td><td>&#8593;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>MŁYN MARTTEA SP. Z O.O.</td><td>540</td><td>560</td><td>600</td><td>&#8593;</td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>ODDZIAŁY ELEWARR</td><td>580</td><td>600</td><td>630</td><td>&#8593;</td><td>480</td><td>510</td><td>580</td><td>&#8593;</td> </tr> <tr> <td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td><td> - </td> </tr> <tr> <td>ŚREDNIA CENA</td><td>564</td><td>588</td><td>636</td><td>&#8593;</td><td>480</td><td>517</td><td>569</td><td>&#8593;</td> </tr></table>

Opracowanie: Krajowa Federacja Producentów Zbóż

Należy tutaj jednak pamiętać o istniejących zapasach zboża (i mąki) w magazynach, które (teoretycznie) powinny pozwolić na opóźnienie &#8222;mechanizmu transmisyjnego&#8221; przenoszenia cen.

Ciekawa jest natomiast inna kwestia, mianowicie długoterminowe relacje między cenami zboża a cenami mąki, zwłaszcza w momentach krajowych lub &#8222;światowych&#8221; zawirowań na rynkach zbóż.

Różnice między ceną zboża a cena mąki w obu okresach są widoczne gołym okiem. Nastąpiła ponadproporcjonalna zwyżka cen mąki. Oczywiście, rosną koszty energii, pracowników, modernizacji itp. Branża młynarska pokazała, że nawet przy wzajemnej konkurencji jest w stanie zadbać o swój interes (czyli nie wdawać się w wojny cenowe w celu pozyskania nabywców, a dyskontować pojawiające się okoliczności). I z takich lekcji (nie darmowych przecież) trzeba wyciągać wnioski.

Piekarz są bowiem największym... i najbardziej zdezintegrowanym odbiorcą młynów. Jako branża kupują więcej mąki niż producenci makaronów oraz hurtownie i sieci spożywcze (mąka paczkowana), zaś jako odbiorcy indywidualni są w całkowitej rozsypce. Kupując pare ton a pare tysięcy ton zupełnie inaczej się przecież negocjuje (ceny, terminy płatności, transport itp.). Obecnie to dostawcy mają karty przetargowe po swojej stronie.

Tak więc pozycja branży piekarniczej jest słaba... choć wcale tak być nie musi.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są różne, ale głównie związane z mentalnością i awersją do współpracy. Barierą jest bowiem możliwość zrobienia wspólnych zakupów z piekarzem z tego samego regionu:

<ul>
<li>niektórym przecież &#8222;udaje się&#8221; zrobić takie surowcowe zakupy bez faktury (więc nie są w ogóle zainteresowani),</li>
<li>dla innych (i jest to znaczna grupa) konkurent to wręcz &#8222;śmiertelny wróg&#8221;, więc niedopuszczalna jest nawet myśl, żeby mógł zyskać na wspólnych zakupach. A że samemu się na tym traci... W efekcie dostawcy (a również i odbiorcy) dyktują swoje warunki,</li>
<li>piekarze, którzy widzą jakie są tendencje rynkowe i co się dzieje w ich własnej branży, częstokroć mają już tak wiele niedobrych doświadczeń, że są zrezygnowani i zmęczeni podejmowaniem kolejnych prób. Z drugiej strony operują na rynkach lokalnych, i nie wiedzą, że już 200 km dalej jest piekarz, który widzi te sprawy tak samo. I taka wola współpracy jest, ale przeszkodą jest brak wymiany informacji z właściwymi osobami.</li>
</ul>


Tak więc: narzekaj piekarzu... i płać. Szkoda tylko, że... na własne życzenie.

Przywykło się sarkastycznie mówić, że &#8222;drogowców co roku zaskakuje zima&#8221; - trochę też tak chyba jest z piekarzami, którzy co rusz stają przed kolejnymi zwyżkami podstawowego dla nich surowca, i każdorazowo też nie są na nie przygotowani &#8211; ani pod względem zakupowym (negocjacje z dostawcami), ani sprzedażowym (negocjacje z odbiorcami). W efekcie &#8211; cały impet podwyżek przejmują na siebie. A rozwiązania w tym zakresie nie są specjalnie odkrywcze, czy skomplikowane. Co więcej, sprawdzają się w praktyce, tzn. przynoszą wymierne korzyści. Podstawa to zorganizowanie się &#8211; tak jak to jest np. we Francji, Niemczech, a również w Polsce (w innych branżach).

Czy takie zorganizowanie się branży piekarniczej &#8211; na różnych poziomach (lokalnie, w ramach województwa, kraju) &#8211; jest potrzebne? Jeśli tak, to na co czekać?

W tym kontekście innym pytaniem retorycznym pozostaje więc, czy tylko czynniki &#8222;światowe&#8221; i &#8222;zewnętrzne&#8221; należy brać pod uwagę przy szacunkach cen zbóż i mąki w Polsce. Z pewnością jest w tym zakresie do wykonania praca w branży piekarniczej, po to, by móc oczekiwać bardziej partnerskich warunków współpracy w całym łańcuchu &#8222;od pola do stołu&#8221;.

Aktualnie jesteśmy przygotowywani medialnie na kolejny wzrost cen surowców. Co gorsza, równocześnie upowszechnione są nieprawdziwe (albo wprowadzające w błąd) informacje co do udziału mąki w cenie bochenka chleba. W zależności od rodzaju pieczywa jest to przecież 40-60% ceny, jaką otrzymuje piekarz za swój wyrób. Oczywiście, w sprzedaży detalicznej (cena dla klienta finalnego), udział ten będzie niższy, ale wynika to z marży sprzedawcy, na którą piekarz nie ma wpływu. Takie dezinformacje mają natomiast wpływ na odbiór społeczny procesu dostosowania cen chleba, co jest zjawiskiem nieuchronnie czekającym branżę piekarniczą. Tym bardziej, gdy natrafia się na gdzieś podskórnie pokutujący pogląd, że wszystko wokół ma prawo drożeć, ale już nie chleb.

W ten sposób można dojść do sedna &#8211; gdzie upatrywać przewagi konkurencyjnej poszczególnych piekarni (wymiar mikro) i odbudowy spożycia pieczywa w Polsce (wymiar makro)? Czy mają to być zaniżane ceny (notabene jedne z najniższych w Europie), ucieczka w &#8222;szarą strefę&#8221; i pogorszenie jakości pieczywa? Cały czas trwają przecież regionalne walki cenowe &#8211; a spożycie pieczywa rokrocznie spada. Nie tego więc oczekują klienci. Ta droga prowadzi donikąd...

Jakość, marka, chleb jako gwarancja zdrowia &#8211; to jest kierunek dla branży piekarniczej i przywracania należnego miejsca dla polskiego pieczywa. W sposób zorganizowany zaś, łatwiej jest osiągać wspólne cele.


Grzegorz Nowakowski
Dyrektor Zarządu
Instytut &#8222;Polskie Pieczywo&#8221;
dyrektor@polskiepieczywo.pl

źródło: Instytut "Polskie Pieczywo"

młynarz

niestety Panie i Panowie to już nieaktualne ceny!

Post autor: młynarz » sob sie 18, 2007 6:07 am


ODPOWIEDZ